Burza po umorzeniu sprawy Manowskiej. Sędzia Gąciarek: „To parodia sprawiedliwości”

Decyzja o umorzeniu postępowania wobec pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej przez Trybunał Stanu jeszcze przed formalnym rozpatrzeniem sprawy wywołała lawinę krytyki.

Sędzia Piotr Gąciarek z Sądu Okręgowego w Warszawie nie przebierał w słowach – nazwał obronę Manowskiej „marną” i powiązał ją z politycznymi układami.

– Jeśli ktoś łamie prawo, nie powinien zasłaniać się immunitetem – grzmiał Gąciarek w programie “#BezKitu” w TVN24. Skrytykował skład Trybunału, w którym dominowali byli politycy PiS, oraz samą konstrukcję TS, nazywając ją „ustrojową atrapą”.

Sędzia nie szczędził słów także samej Manowskiej, zarzucając jej unikanie odpowiedzialności i „niestosowne przesądzanie” o swoim losie. – Takie zachowanie nie przystoi osobie kierującej Sądem Najwyższym – podkreślił.

Przypomnijmy: Manowska miała usłyszeć zarzuty związane z jej funkcjonowaniem jako prezes SN. Trybunał Stanu miał zdecydować o uchyleniu immunitetu,

jednak sprawa została niespodziewanie umorzona. Teraz głosy o braku bezstronności i politycznym teatrze wokół wymiaru sprawiedliwości tylko się nasilają.

Czy Trybunał Stanu rzeczywiście działa niezależnie? A może – jak sugeruje Gąciarek – stał się jedynie fasadą chroniącą wybranych?

Leave a Comment