Ministerstwo Edukacji nie zamierza wracać do starych zasad dotyczących prac domowych. Nowe decyzje mają zapaść już jesienią.
Wiceszefowa resortu Katarzyna Lubnauer zapowiedziała, że do końca września MEN otrzyma szczegółowe analizy w sprawie skutków ograniczenia prac domowych. Wyniki zbiera IBE-PIB, który analizuje m.in. opinie nauczycieli i uczniów oraz efekty egzaminu ósmoklasisty.
Lubnauer podkreśliła, że zmiany – jeśli nastąpią – nie będą cofnięciem reformy. – Na pewno nie chcemy powrotu prac domowych w takim zakresie, jak było to przed zmianą – zaznaczyła.
Przypomniała też, że zadawanie prac domowych nadal jest możliwe, ale nie mogą być one obowiązkowe ani oceniane tradycyjnie. Uczeń ma otrzymać jedynie informację zwrotną.
Obecne przepisy obowiązują od 1 kwietnia. W klasach I–III zakazano zadań pisemnych i technicznych (z wyjątkiem ćwiczeń na motorykę), a w klasach IV–VIII prace mogą być zadawane, ale ich wykonanie jest dobrowolne.
Szefowa MEN, Barbara Nowacka, ma ogłosić decyzję w tej sprawie w październiku. Możliwe są korekty, ale powrotu do przeszłości nie będzie.