Karol Nawrocki rzuca grube obietnice przed startem kadencji. Ale eksperci nie mają złudzeń…

Nowy prezydent-elekt nie zwleka z działaniem – zanim jeszcze oficjalnie obejmie urząd, zasypuje opinię publiczną listą ekonomicznych deklaracji. Karol Nawrocki obiecuje obniżki podatków, zniżki na prąd i wielomiliardowe inwestycje w nowe technologie. Czy jednak te pomysły mają jakiekolwiek szanse na realizację?

Wśród jego najgłośniejszych zapowiedzi znajdują się: PIT 0% dla rodzin z dwójką dzieci, podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, obniżenie VAT do 22% oraz likwidacja podatku Belki. Nawrocki chce też „na nowo” Centralnego Portu Komunikacyjnego, ochrony suwerenności przed Zielonym Ładem i… o 33% niższych rachunków za prąd.

Eksperci studzą jednak nastroje. Piotr Kuczyński określił część propozycji jako „absurdalne” i „kompletnie nierealne”, zwłaszcza w kontekście prezydenckich kompetencji. Anna Gołębicka z Centrum im. Adama Smitha ostrzega z kolei przed politycznym teatrem: „To nie strategia, to chwyt pod kampanię parlamentarną”.

Co naprawdę kryje się za szumnymi hasłami i czy wyborcy dadzą się jeszcze raz porwać tym samym hasłom?

Leave a Comment