Na pozór zwykła wizyta w banku w Piasecznie mogła zakończyć się dramatem – 64-letnia mieszkanka tej gminy chciała przelać niemal 50 tysięcy złotych rzekomo dla swojej siostry… na konto w Sudanie. Pracownik banku wyczuł, że coś jest nie tak, i powiadomił policję.
Zaskoczeni funkcjonariusze odkryli podczas rozmowy z seniorką, że padła ofiarą perfidnego oszustwa. Rzekoma „siostra” okazała się zupełnie obcą osobą. Kobieta zamierzała oddać całe swoje oszczędności komuś, kogo nawet nie znała.
Dopiero interwencja patrolu i rozmowa z policjantami uświadomiły jej, jak blisko była tragedii finansowej. Zrozumiała, że mogła stracić wszystko, co przez lata gromadziła. Dzięki czujności pracownika banku i szybkiej reakcji mundurowych udało się zapobiec ogromnej stracie.