Polska znacząco zwiększa swoje zaangażowanie w pomoc humanitarną dla Palestyńczyków, przeznaczając dodatkowy milion dolarów dla agencji ONZ wspierającej uchodźców. Jak poinformował rzecznik MSZ Paweł Wroński, nasz kraj dołącza tym samym do międzynarodowej inicjatywy, obok Francji i Niemiec, które zapowiedziały zrzuty pomocy dla cierpiących mieszkańców Strefy Gazy.
Strefa Gazy, zamieszkiwana przez blisko 2 miliony ludzi, pogrążona jest w dramatycznym kryzysie humanitarnym, którego głównymi przyczynami są izraelskie działania militarne i blokada. Choć pojawiły się tzw. “przerwy humanitarne”, dostarczanie żywności i leków nadal jest mocno ograniczone.
Polska już wcześniej uczestniczyła w podobnych akcjach, a teraz – jako jedyny kraj w regionie – oficjalnie przyłączyła się także do brytyjskiego protestu politycznego potępiającego sytuację w Gazie. „Ludzie umierają z głodu, a nawet giną, próbując zdobyć jedzenie” – alarmuje Wroński.
MSZ podkreśla, że problemem nie jest brak pomocy, lecz jej blokowanie przez Izrael. Po wspólnym apelu międzynarodowym, podpisanym także przez Polskę, doszło do ograniczonego otwarcia korytarzy dostaw, jednak – jak podkreślają dyplomaci – to wciąż kropla w morzu potrzeb.
Raporty organizacji humanitarnych są jednoznaczne – w Gazie trwa głód, tysiące dzieci jest skrajnie niedożywionych, a liczba ofiar cywilnych przekroczyła już 60 tysięcy. Polska, choć nie posiada bezpośredniego wpływu militarnego, wyraźnie zaznacza swoje stanowisko: XXI wiek nie może tolerować takiego cierpienia.