Mieszka w niewielkiej miejscowości, pracuje jako średniego szczebla urzędnik państwowy, oficjalnie zarabia około 4.000 złotych miesięcznie. A mimo to… codziennie przyjeżdża do pracy luksusowym Bentleyem o wartości ponad 1,2 miliona złotych!
Sprawa wywołała burzę w internecie, po tym jak jeden z mieszkańców udostępnił zdjęcia urzędnika parkującego swoje luksusowe auto na miejscu dla gości urzędu. „Jak to możliwe, że kogoś z takim dochodem stać na coś, o czym przeciętny Polak może tylko pomarzyć?” – pytają komentujący.
🕵️♂️ Co wiadomo do tej pory:
- Urzędnik tłumaczy, że samochód należy do „rodziny”.
- Nie zgodził się ujawnić żadnych szczegółów dotyczących pochodzenia pojazdu.
- Według lokalnych mediów, jego oświadczenie majątkowe nie wspomina o żadnym aucie.
💬 Eksperci podkreślają, że to nie pierwszy przypadek, kiedy majątek urzędników rozmija się z rzeczywistością. Opozycja domaga się kontroli CBA i jawności majątków wszystkich urzędników publicznych.
📣 Społeczeństwo pyta: Ilu jeszcze takich “skromnych” urzędników kryje się za biurkami państwowych instytucji?