Pomysł relokacji niedźwiedzi z Bieszczadów do Tatr wywołał burzę. Eksperci biją na alarm

Ogromne kontrowersje wzbudził pomysł wiceministra klimatu i środowiska Mikołaja Dorożały, który zaproponował przeniesienie trzech niedźwiedzi z gminy Cisna w Bieszczadach do Tatr. To miałoby być alternatywą dla planowanego odstrzału, na który zgodę wydała Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Decyzja GDOŚ zapadła na wniosek wójta gminy Cisna po serii incydentów z udziałem niedźwiedzi, które coraz śmielej podchodziły do ludzkich siedzib.

Wiceminister Dorożała zasugerował na Facebooku, że jeśli gmina wycofa wniosek o odstrzał, możliwe będzie uruchomienie procedury relokacji drapieżników do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zwierzęta miałyby być monitorowane telemetrycznie.

Eksperci jednak nie zostawili na tym pomyśle suchej nitki. Dr Robert Maślak z Państwowej Rady Ochrony Przyrody uznał propozycję za “więcej niż kontrowersyjną”. Przypomniał, że niedźwiedzie z Cisnej są przyzwyczajone do jedzenia pochodzenia ludzkiego i w Tatrach także będą szukać łatwego pokarmu w pobliżu ludzi.

Krytykę wyraził również przyrodnik i dziennikarz Adam Wajrak, który nazwał pomysł “spiralą głupoty” i ostrzegł, że relokacja może tylko pogorszyć sytuację — zarówno dla ludzi, jak i dla samych zwierząt.

Specjaliści z Instytutu Ochrony Przyrody PAN podkreślają, że kluczowe jest zabezpieczanie odpadów i konsekwentna polityka odstraszania, a nie przenoszenie problemu z jednego regionu do drugiego.

Zgoda na odstrzał obowiązuje do końca 2026 roku. W podobnej sytuacji znalazła się także gmina Solina, która złożyła wniosek o odstrzał kolejnych pięciu niedźwiedzi.

Leave a Comment