Letnia cisza zamiast politycznej ofensywy. Wakacyjny sezon okazał się dla Koalicji Obywatelskiej początkiem poważnych problemów. Najnowsze sondaże pokazują drastyczny spadek poparcia dla KO – ponad 7 punktów procentowych mniej. To najgorszy wynik od wyborów w 2023 roku.
W koalicji wrze, ale publicznie niewiele osób chce o tym mówić. Gdy pytamy polityków KO o spadki, słyszymy jedynie wzruszenia ramion, wymijające odpowiedzi i powtarzane jak mantra: „Po wakacjach wszystko wróci do normy”. Ale czy na pewno?
Giertych, chaos i brak wizji
Wewnętrzne konflikty, brak spójnej narracji i komunikacyjna niemoc – tak wygląda dziś obraz koalicji rządzącej. KO uczyniła twarzą kampanii Romana Giertycha, jednocześnie wikłając się w jałowe spory i rozważania o „rekonstrukcji rządu”, która nikogo poza politykami nie interesuje.
Premier Tusk milczy, a jego zaplecze traci grunt pod nogami. Posłowie nie ukrywają, że morale po porażce w wyborach samorządowych są niskie. – Wyborcy są wściekli albo mają dosyć. Nikt już nie chce słuchać pustych deklaracji – mówi jeden z członków rządu.
Trzecia Droga nie istnieje. PSL i Polska 2050 pod progiem
Rozpad Trzeciej Drogi okazał się katastrofalny. Polska 2050 z 4,4 proc., PSL z 4,1 proc. – obie partie znalazły się pod progiem wyborczym. A to oznacza, że nawet hipotetyczna koalicja KO, Lewicy i Partii Razem nie miałaby większości w Sejmie. Zaledwie 198 mandatów – daleko od potrzebnych 231.
Tymczasem PiS i Konfederacja, mimo spadków, mogą razem liczyć na 261 mandatów i realną możliwość stworzenia rządu.
Tusk zbyt późno, zbyt cicho
Wprowadzenie kontroli na granicy z Niemcami – reakcja na presję PiS i Konfederacji – przyszła za późno, twierdzą nawet politycy KO. Premier – według niektórych – potwierdził tylko narrację opozycji, że sytuacja na granicy wymknęła się spod kontroli.
A to nie pierwszy raz, gdy Tusk zdaje się reagować, zamiast działać. – Rząd nie ma planu. Każdy myśli tylko o sobie i o tym, czy utrzyma stanowisko po rekonstrukcji – komentuje wprost jeden z wiceministrów.
Lider bez drużyny?
Coraz częściej słychać, że Donald Tusk utracił polityczny słuch. Nie rozliczył poprzedniej władzy, nie pokazał siły, nie zrealizował kluczowych obietnic. – Zostały tylko frustracje i niewypowiedziane pretensje – mówią działacze Lewicy.
Na domiar złego premier publikuje enigmatyczne wpisy w mediach społecznościowych, które jeszcze bardziej irytują koalicjantów. – Zamiast zagrzewać do działania, podcina skrzydła – przyznaje poseł KO.
Czas na nowe otwarcie?
Rekonstrukcja rządu ma przynieść zmianę. Ale czy wystarczy? Nawet wewnątrz koalicji mało kto w to wierzy. Opozycja nie śpi, a nowy prezydent Karol Nawrocki już zapowiada ofensywę ws. migracji. To będzie pole minowe dla Tuska – i prawdopodobnie główny front politycznego starcia tego lata.
Na razie jednak Koalicja Obywatelska tkwi w zawieszeniu – bez energii, bez narracji, bez widocznego lidera. A czas ucieka.