Decyzja o ważności wyborów już jutro. Bodnar ostrzega: ‘To nie ten sąd i niepełne rozpoznanie!’

We wtorek 1 lipca Sąd Najwyższy w składzie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych ma wydać orzeczenie w sprawie ważności wyborów prezydenckich. W posiedzeniu udział weźmie również prokurator generalny i minister sprawiedliwości Adam Bodnar, który już teraz wyraża poważne wątpliwości co do procedury.

W rozmowie z money.pl Bodnar ocenił, że stwierdzenie nieważności wyborów byłoby „bardzo daleko idącym wnioskiem”. Podkreślił przy tym, że chociaż nie wszystkie protesty zostały rzetelnie rozpoznane, to nieprawidłowości – jego zdaniem – najprawdopodobniej nie wpłynęły na wynik końcowy.


⚖️ Dwie główne wątpliwości

Minister wskazał na dwa istotne problemy:

  1. Sprawą zajmuje się – według niego – niewłaściwa izba Sądu Najwyższego, której legalność była wielokrotnie kwestionowana przez międzynarodowe trybunały.
  2. Nie wszystkie protesty wyborcze zostały w sposób kompletny i przejrzysty rozpatrzone.

Bodnar zapowiedział, że swoją opinię oficjalnie przekaże podczas wtorkowego posiedzenia, a odpowiedzialność za dalsze kroki spadnie na marszałka Sejmu, Szymona Hołownię. – To marszałek będzie musiał rozstrzygnąć, co zrobić z tym orzeczeniem, biorąc pod uwagę konstytucyjne i proceduralne wady całego procesu – stwierdził.


🛠 Czas na nowelizację kodeksu

Minister sprawiedliwości zapowiedział również potrzebę kompleksowej nowelizacji Kodeksu wyborczego. – Chodzi o precyzyjne doprecyzowanie procedur, a nie o zmianę zasad wyborczych. To powinien być temat do głębszej refleksji, np. w Senacie – powiedział Bodnar.


🚨 Izba Kontroli pod ostrzałem

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest przedmiotem poważnych kontrowersji. Część środowisk prawniczych oraz rządząca koalicja uważają ją za ciało niekonstytucyjne, powołane w wyniku zmian w sądownictwie z czasów rządów PiS. Sędziowie tej izby zostali wyłonieni przez Krajową Radę Sądownictwa, której niezależność została zakwestionowana m.in. przez Trybunał Sprawiedliwości UE.

Bodnar twierdzi, że orzeczenia tej izby nie mogą być uznane za wydane w sposób niezależny i bezstronny, i apeluje o przekazanie sprawy Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Leave a Comment