W trakcie kampanii wyborczej zarówno sztab, jak i sam Karol Nawrocki zapewniali opinię publiczną, że startuje jako kandydat obywatelski – niezależny od partii, wspierany przez społeczeństwo. Tymczasem teraz, po wyborach, prezes PiS Jarosław Kaczyński otwarcie mówi: „To był nasz kandydat”.
Czy społeczeństwo zostało wprowadzone w błąd?
Czy Karol Nawrocki był naprawdę niezależny, czy tylko pozornie bezpartyjną twarzą kampanii PiS?
Sprawa budzi emocje i pytania o uczciwość przekazu wyborczego.