W sobotni wieczór świat wstrzymał oddech. Stany Zjednoczone przeprowadziły bezprecedensowy atak lotniczy na trzy irańskie ośrodki nuklearne – Fordo, Natanz oraz Isfahan. Wydarzenie, które według prezydenta Donalda Trumpa było „spektakularnym sukcesem militarnym”, może odmienić losy Bliskiego Wschodu i wpłynąć na globalną równowagę sił.
„Zrównane z ziemią”. Trump nie owija w bawełnę
– Zakończyliśmy nasz bardzo udany atak na trzy obiekty nuklearne w Iranie. Wszystkie bombowce wracają bezpiecznie do bazy. Teraz jest czas na pokój – napisał Trump na platformie Truth Social. Kilka godzin później wygłosił orędzie, w którym potwierdził:
– Kluczowe irańskie zakłady wzbogacania uranu zostały całkowicie i kompletnie zniszczone. Iran musi zawrzeć pokój. Jeśli nie – kolejne ataki będą większe i łatwiejsze.
Według Trumpa celem było wyeliminowanie zagrożenia nuklearnego ze strony największego na świecie sponsora terroryzmu. Amerykański prezydent przypomniał również o zlikwidowaniu gen. Kassema Sulejmaniego w czasie swojej pierwszej kadencji jako przykład twardej postawy wobec Iranu.
Pentagon: użyto bombowców B-2 i 13-tonowych MOP
Do ataku użyto najnowocześniejszych bombowców strategicznych B-2 Spirit, które jako jedyne mogą przenosić Massive Ordnance Penetrator – potężne 13-tonowe bomby zdolne przebić podziemne bunkry. Jak donosi New York Times, najcięższe uderzenie dotknęło ośrodka Fordo – kluczowego dla irańskiego programu atomowego.
Dodatkowo użyto ponad 30 rakiet manewrujących Tomahawk, które uderzyły w inne strategiczne cele – podał Fox News.
Izrael: pełna koordynacja i gratulacje dla Trumpa
Premier Izraela Benjamin Netanjahu przyznał w orędziu, że izraelskie służby były w pełnej koordynacji z USA.
– To punkt zwrotny w historii. Ameryka zrobiła to, czego żaden inny kraj nie miał odwagi zrobić. Dziękujemy, prezydencie Trump – powiedział.
Według źródeł izraelskich, administracja USA była przygotowana do ataku od kilku dni. Bombowce B-2 przemieściły się wcześniej na Guam, a izraelski wywiad obserwował możliwe okna operacyjne.
Iran: „Nie można zbombardować wiedzy”
Doradcy irańskiego parlamentu twierdzą, że instalacje w Fordo zostały wcześniej ewakuowane, a szkody są ograniczone. – Nie można zbombardować wiedzy – napisano w oświadczeniu. Jednak szef MSZ Iranu, Abbas Aragczi, nie kryje oburzenia:
– To naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych i międzynarodowego prawa. Będzie miało wieczne konsekwencje. Iran zastrzega sobie wszelkie opcje obrony swojej suwerenności – zaznaczył.
W sobotni wieczór Aragczi spotykał się z przedstawicielami Ligi Arabskiej i Organizacji Współpracy Islamskiej w Stambule, próbując zdobyć dyplomatyczne wsparcie.
USA: ostrzeżenie przed kolejnymi atakami
Trump ostrzegł w kolejnym wpisie, że jakikolwiek odwet Iranu spotka się z siłą większą niż to, co widzieliśmy dziś wieczorem.
– Pamiętajcie: to był najtrudniejszy cel. Inne mogą być wyeliminowane w kilka minut – powiedział w orędziu.
Nowy Jork w stanie podwyższonej gotowości
Po ogłoszeniu informacji o ataku, nowojorska policja zwiększyła ochronę obiektów religijnych i dyplomatycznych w mieście. Administracja w Waszyngtonie rozważa kolejne ruchy, a szef Pentagonu zapowiedział szczegółowy briefing prasowy.
Czy to początek nowej wojny?
Od 13 czerwca Izrael prowadzi systematyczne ataki na irańskie cele militarne i nuklearne, twierdząc, że Teheran posiada wystarczająco dużo wzbogaconego uranu, by zbudować dziewięć bomb atomowych. Teraz, po zaangażowaniu USA, świat zadaje sobie pytanie: czy jesteśmy świadkami początku trzeciej wojny światowej – czy tylko brutalnej gry dyplomatycznej?