W cieniu kontrowersji i pytań o praworządność, prof. Marek Safjan – były prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – zabrał głos w sprawie zapowiedzianego zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta. Jak podkreśla, nie zmienia swojego stanowiska sprzed kilku tygodni, ale je doprecyzowuje i rozszerza, ponieważ – jak mówi – „zmieniły się okoliczności polityczne i prawne”.
Głównym punktem zapalnym jest orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która uznała wybory prezydenckie za ważne. Dla wielu – w tym dla prof. Safjana – to problem o fundamentalnym znaczeniu dla demokracji.
– Zasadnicze wątpliwości w tym zakresie dotyczą statusu samej Izby – mówi Safjan. – Zarówno Europejski Trybunał Praw Człowieka, jak i Trybunał Sprawiedliwości UE jasno orzekły, że Izba ta nie spełnia kryteriów niezależnego i bezstronnego sądu. A to oznacza, że orzeczenia tej Izby – w tym w sprawie ważności wyborów – mogą być prawnie wadliwe.
Według byłego prezesa TK, fakt, że sędziowie zasiadający w tej Izbie zostali powołani w procedurze uznanej przez instytucje międzynarodowe za niewłaściwą, stawia pod znakiem zapytania całą legalność procesu wyborczego – zwłaszcza w kontekście rozpatrywania protestów wyborczych i decyzji o przeliczeniu głosów w wybranych komisjach.
– Uważam, że uchwała tej Izby o ważności wyborów nie stanowi legalnej podstawy do zaprzysiężenia prezydenta – dodaje prof. Safjan.
W jego ocenie, sytuacja wymaga ponownej, rzetelnej analizy prawnej i nie może być zignorowana przez władze publiczne, bo grozi to pogłębieniem kryzysu konstytucyjnego w Polsce.
Mimo kontrowersji, Pałac Prezydencki nie przedstawił dotąd oficjalnego komentarza w tej sprawie. Tymczasem rosną obawy, że zaprzysiężenie Karola Nawrockiego może stać się początkiem długotrwałego sporu prawnego nie tylko w kraju, ale i na arenie międzynarodowej.