„Proszę spokojnie czekać, ciało samo wypłynie”

Ciepłe popołudnie w Warszawie. W parku Nadwiślańskim słońce nieśmiało przebija się przez gałęzie drzew. Stamtąd krótki spacer prowadzi na Most Królewski – miejsce, w którym ostatni raz widziano Natalię Wojciech, 22-letnią studentkę. Kamery monitoringu zarejestrowały każdy jej krok: ciemne ubrania, spokojny chód, zielona butelka napoju zwisająca z palca. A potem – cisza.

Złamane serce i samotny spacer

Noc z 17 na 18 stycznia 2025 roku. Natalia była przygnębiona. Kilka godzin wcześniej chłopak, którego kochała, napisał, że jego wcześniejsze wyznanie miłości to był tylko żart. To ją złamało. Wyszła z domu około godziny pierwszej w nocy. Szybko okazało się, że kupiła bilet autobusowy nocnej linii 78N. Kamery miejskie zarejestrowały jej obecność w pobliżu Mostu Królewskiego. O godzinie 3:00 jej telefon się wyłączył.

„Proszę czekać…”

Rodzina Natalii natychmiast zawiadomiła służby. Policja rozpoczęła dochodzenie, sprowadzono psy tropiące, przeszukano okolice mostu. Po kilku dniach śledczy powiedzieli rodzinie:
– Ktoś skoczył z mostu o trzeciej nad ranem. Nie wiadomo, czy to kobieta, czy mężczyzna.
Gdy siostra Natalii zapytała, co dalej:
– Poszukiwania zostały wstrzymane. Jest za zimno.
– Ale przecież rzeka nie zamarza.
– Proszę spokojnie czekać, ciało samo wypłynie – usłyszała.

Ojciec, który nie traci nadziei

Adrian Dobrowolski, ojciec zaginionego Mateusza, od dwóch lat codziennie wypływa na Wisłę w poszukiwaniu syna. Wyposażony w sonar, drona, kombinezony, przeczesuje każdy zator, każde podejrzane miejsce. – Nie szukam ciała. Szukam mojego syna – mówi.

Do tej pory odnalazł pięć ciał innych zaginionych. Policja, jak twierdzi, nie gromadzi takich danych.

„Nie rezygnuj z życia”

Pod koniec lutego rodzina Natalii została poinformowana: odnaleziono ciało młodej kobiety. Rozpoznano je po kolczykach i butach. Badania DNA potwierdziły tożsamość. Natalia zginęła tej nocy.

Wiadomo, że przed śmiercią wysłała chłopakowi zdjęcie tabliczki z napisem: „Nie rezygnuj z życia”. Dodała wiadomość głosową: że go kocha, że jest spokojna, że podjęła decyzję.

Walka o prawdę

Rodziny zaginionych wciąż walczą o dostęp do monitoringu, do akt. – Trwa śledztwo, proszę czekać – słyszą w kółko.

Adrian mówi wprost: – Jeśli służby nie są w stanie działać skutecznie, musimy stworzyć własny system. Kamery z AI, algorytmy rozpoznające niebezpieczne zachowania. Przecież tu chodzi o ludzkie życie.

Rodzice Krzysztofa przeprowadzili nawet eksperyment: manekin z GPS został zrzucony z mostu, by zbadać, gdzie wypłynie. Chcą powtórzyć testy przy podobnym poziomie wody.

„W ten weekend pewnie znów wypłynę”

W Warszawie na mostach umieszczono tabliczki „Nie rezygnuj z życia”. Wiktoria wysłała jej zdjęcie przed śmiercią.

Daria, siostra Natalii, mówi: – Dobrze, że mam miejsce, gdzie mogę zapalić znicz. Że już wiem.

Adrian: – W ten weekend znów wypłynę. Może nie odnajdę swojego syna. Ale może pomogę komuś innemu.

Leave a Comment