Premier Donald Tusk zabrał głos w sprawie eskalującego konfliktu na Bliskim Wschodzie. W swoim wpisie na platformie X porównał rozwój gospodarczy Polski i Iranu, podkreślając dramatyczne konsekwencje odejścia od kursu prozachodniego. „Ruszaliśmy z podobnego pułapu – my bez gazu i ropy, oni bez wolności” – napisał szef polskiego rządu.
Tusk przywołał wykres opublikowany przez Aleca Stappa, współzałożyciela amerykańskiego think tanku Institute for Progress, przedstawiający zmiany PKB per capita w Polsce, Iranie i Japonii w latach 1990–2023. Jak zauważył premier:
„Iran postawił na autorytaryzm, państwo wyznaniowe i antyzachodni kurs. Polska – na demokrację, wolną gospodarkę i Europę. Wszystkim zwolennikom radykalnej zmiany kursu – pod rozwagę”.
Eskalacja konfliktu Iran–Izrael
W nocy z czwartku na piątek Izrael rozpoczął największą w historii operację powietrzną wymierzoną w irańskie cele wojskowe i jądrowe. Według władz w Tel Awiwie, działania te mają zapobiec dalszym pracom Iranu nad bronią atomową. W odwecie Teheran przeprowadził własne ataki.
Siły Obronne Izraela (IDF) poinformowały, że Iran wystrzelił w kierunku państwa żydowskiego około 80 rakiet w nocy z soboty na niedzielę. W wyniku ostrzału zginęło co najmniej 10 osób, a ponad 200 zostało rannych. Zniszczenia objęły m.in. osiedle mieszkaniowe w Bat Jam.
Konflikt uderza w gospodarkę
Napięcia na Bliskim Wschodzie odbiły się również na globalnych rynkach. Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się gwałtownymi spadkami indeksów, a ceny ropy wzrosły do najwyższego poziomu od miesięcy. Inwestorzy z niepokojem śledzą rozwój wydarzeń w regionie.