TVP w likwidacji po raz kolejny znalazła się w centrum medialnej burzy. W sobotni wieczór stacja wyemitowała koncert „Wyspa dzieci, czyli muzyczni spadkobiercy zespołu 2 plus 1”, który miał być hołdem dla kultowego zespołu. Niestety, zamiast nostalgii i wzruszeń, widzowie dostali – jak sami określili – „pastisz” i „chaos”.
Wydarzenie, które odbyło się 1 czerwca w Ostródzie z okazji Dnia Dziecka, miało przypomnieć największe przeboje zespołu 2 plus 1. Na scenie pojawiły się znane gwiazdy, takie jak Andrzej Piaseczny, Halina Mlynkova, Kamil Bednarek czy Kayah. Jednak sposób, w jaki wykonano utwory, spotkał się z ogromną falą krytyki.
Internet bezlitosny: „To nie był koncert, to było karaoke”
Pod oficjalnymi postami TVP w mediach społecznościowych zaroiło się od negatywnych komentarzy. „Porażka”, „Nie da się tego słuchać”, „Szkoda pani Elżbiety Dmoch” – piszą widzowie. Wielu z nich zarzuca wykonawcom sztuczność, brak emocji i „kompletny brak ducha oryginałów”.
„Zrobili z tego festiwal przebieranek bez sensu”, pisze jeden z internautów. Inni dodają: „Lepiej by było, gdyby po prostu puścili oryginalne nagrania”.
Koncert miał być nowym otwarciem – wyszła klapa
Jak wynika z komentarzy, koncert miał pokazać świeże podejście do klasyki, ale efekt końcowy został odebrany jako chaotyczny i nijaki. „Znowu przekombinowali, a zespół 2 plus 1 zasługuje na coś znacznie lepszego” – podsumowuje inny widz.
Mimo starań organizatorów, nawet obecność znanych artystów nie uratowała wydarzenia przed falą negatywnych ocen.
2 plus 1 – legenda, której nie da się podrobić
Zespół 2 plus 1, założony w 1971 roku przez Janusza Kruka i Elżbietę Dmoch, przez dekady wyznaczał trendy na polskiej scenie muzycznej. Przeboje takie jak „Chodź, pomaluj mój świat”, „Windą do nieba” czy „Iść w stronę słońca” do dziś cieszą się ogromną popularnością.
Niestety, jak pokazuje ostatni koncert, próba przeniesienia tej magii na nową scenę nie zawsze kończy się sukcesem.