Karol Nawrocki, prezydent elekt Rzeczypospolitej Polskiej, udzielił obszernego wywiadu dla Wirtualnej Polski. W rozmowie odniósł się do brutalności ostatniej kampanii wyborczej oraz ataków, które spadły na niego i jego rodzinę. Choć deklaruje, że osobiście nie czuje się dotknięty, nie wyklucza kroków prawnych wobec niektórych osób publicznych.
– Rozważam pozwanie niektórych osób publicznych, które dysponują sporymi środkami finansowymi. Dla dobrego smaku, pokazania, że poszli zdecydowanie za daleko – powiedział Nawrocki.
Dodał, że pozwy nie będą zemstą, ale gestem pokazującym granice debaty publicznej. – To osoby, które kierowały furiackie ataki na moje dzieci, wystawiły sobie najgorsze możliwe świadectwo – skomentował ostro.
„Nie będę podpisywał wszystkiego”
Prezydent elekt podkreślił, że jako głowa państwa zamierza być niezależny i nie będzie automatycznie popierać wszystkich decyzji rządu, niezależnie od jego składu.
– Nie będę sygnował swoim podpisem wszystkich decyzji rządu. Zaznaczam: jakiegokolwiek rządu – podkreślił.
Tusk „najgorszym premierem III RP”
W rozmowie nie zabrakło również krytyki wobec Donalda Tuska. Nawrocki określił go jako „najgorszego premiera III RP”, ale dodał, że jest gotów do rozmów z premierem, gdy w grę wchodzą sprawy ważne dla Polski.
– Od prezydenta i premiera oczekuje się, żeby emocje względem siebie wygaszali przy sprawach, które są najważniejsze dla Polaków – zaznaczył.
„Nie jestem kibolem, jestem sportowcem”
Odnosząc się do zarzutów z kampanii, Nawrocki przyznał, że uczestniczył w jednej „ustawce”, ale nie utożsamia się z terminem „kibol”. Twierdzi, że był to wyraz sportowej rywalizacji, nigdy nie używał narzędzi czy przemocy wobec przypadkowych ludzi. – Własnymi pięściami biłem się całe życie, tylko z tymi, którzy tego chcieli – wyjaśnił.
Prezydent elekt chce, by jego kadencja przyniosła więcej spokoju w życiu publicznym. – Próba opanowania tej nienawiści będzie jednym z wyzwań mojej prezydentury – zapowiedział.