Mój mąż pobił mnie, ponieważ kupiłem małe, emaliowane jajko z seniorów, ale miało to wielką niespodziankę. Przede wszystkim muszę ci powiedzieć, że jestem zależny od rynku stażu pracy. Nie mogę się powstrzymać, po prostu podoba mi się pomysł przeglądania wśród szczątków stu istnień ludzkich i znalezienia wśród śmieci rzuconych utraconym skarbem. Wszystko zaczęło się, gdy miałem zaledwie jedenaście lat i spędziłem lato z babcią w Nowej Anglii. W weekendy ona i ja prześladowaliśmy każdy rynek dla stażu pracy lub targów ulicznych przez sto kilometrów, szukając „wcześniej biżuterii”, więc nazywała swoje odkrycia. Pozwólcie, że powiem ci, że nawet dzisiaj, jako matka i babcia, nic nie sprawia, że moje serce bije bardziej niż przeglądanie małej tacy i znalezienie iskry, by mi powiedzieć, że znalazłem złoto. Mój mąż w ogóle tego nie rozumie. Sam jest cudownym, słodkim, ciężkim mężczyzną, ale moja potrzeba znalezienia skarbów w śmieciach jest czymś, czego po prostu nie rozumie. Jest to jedyna rzecz, którą sami zaprzeczamy, przynosząc mój dom do „wstępnej biżuterii” lub, jak je nazywa, śmieci kolekcjonerskie. Myślę, że łatwiej byłoby mi zrezygnować z mojego małego hobby, ale nie chcę. Nic nie czyni mnie bardziej przyjemnym niż chodzenie na rynek za 20 USD w weekend w kieszeni, zdeterminowany, aby znaleźć Van Goh za 50 centów. Więc bez względu na to, jak bardzo Sam by się kłócił, ponieważ marnuję pieniądze i gromadzę starość, nie poddam się. Nie dlatego, że ostatnio narzekałby na to, w ten weekend zapytał mnie, czy mógłby pójść ze mną, więc powiedz ci, jak się wydarzyło. Mniej więcej miesiąc temu udałem się do pobliskiego miasta na targi uliczne, w sobotę rano. Byłem bardzo niecierpliwy, a moje zmysły poszukiwacza okazji doprowadziły mnie do skromnego stanowiska, w którym mężczyzna sprzedawał mały. Tam, wśród porcelanowych kubków i pasterzy w herbatnikach, było małe jajko porcelanowe i e -mail, wielkości prawdziwego jajka. Przyznaję, że nie był to bardzo piękny ani niezwykły kawałek, ale chciałem go. „Ile kosztuje jajko?” Zapytałem mężczyznę. Spojrzał na mnie wielkimi oczami. Czułem, jak uważa moje wrażliwe ubrania, torbę i jak płacić. „Tylko 25 $, proszę pani, i powiem ci, że to okazja!” Powiedział. Wiem, jak grać w tę grę, więc strasznie oddychałem i potrząsnąłem głową. „25 $ za dwumenowe jajko porcelanowe?” Zapytałem: „Daję ci 5 $”
„Pięć dolarów!” To była kolej mężczyzny na drżenie. „Dla tego kawałka historii? Dla tego małego skarbu? Pani, to jest francuska porcelana”.
“Prawidłowy!” Pokręciłem głową. „Więc jeśli go zwrócę, nie zobaczę„ Made in China ”stemplowanego na dole?
Mężczyzna zawahał się, co powiedziało mi, że nie był pewien, więc podkreśliłem swoją przewagę. „Mówię ci, co, biorę, nie dotykając tego, za 10 USD”
Mężczyzna wymamrotał trochę, ale owinął jajko w gazecie i wziął dziesięć dolarów. Byłem zachwycony! Miałem obecność na temat jajka! Przeglądałem resztę targów, ale moje serce nie było na miejscu. Miałem swój skarb, więc wróciłem do domu. Wszedłem się z uśmiechem i pocałowałem Sama. Siedział na kanapie i czytał swoją gazetę. „Hej, kochanie – powiedział – znalazłeś śmieci?”
„Hej! Tak, w rzeczywistości …” Wziąłem jajko owinięte z torby i ujawniłem je. Sam spojrzał na niego sceptycznie. „Czy to wszystko? Czy to właśnie znalazłeś?”
“Tak!” Krzyknąłem: „Czy to nie jest miłe?”
„Dlaczego tak jest?” – zapytał, obracając jajko w ręce. „Myślę, że to było pudełko na biżuterię” – odpowiedziałem – „Czy widzisz małą metalową zatrzask i zawiasów?” Wziąłem jajko i próbowałem je otworzyć. „Myślę, że jest zamknięty z rdzą” – powiedział Sam, a potem zwrócił jajko. „Nic dziwnego, patrz! Wykonane w Hongkongu! Ile za niego zapłaciłeś?”
Czułem, że jestem czerwony i odzyskałem jajko. „Dziesięć dolarów”, rozpoznałem defensywnie, „ale mężczyzna chciał 25 USD”.
Sam zaśmiał się dla mnie pogardliwie. „Znowu zabrano cię głupio!”
Poczułem moje łzy w oczach. „Cóż, podoba mi się!” Pokręciłem małe jajko i usłyszałem, jak coś się porusza. „To coś w środku!”
Sam uśmiechnął się: „Och, jestem pewien, że to diament”, wyśmiewał ze mnie i wziął moje jajko do dłoni. Z umiejętnym zwrotem silnych palców otworzył jajko. Wewnątrz znajdowała się mały czerwony jedwabny wiązkę. Usunąłem paczkę i ostrożnie ją otworzyłem. Błyszczące w fałdach czerwonego jedwabiu znajdowała się para kolczyków. Były pyszne! Oczywiście były fałszywe, pomyślałem, ale niektóre piękne dzieci. Sam wziął jedno z kolczyków i spojrzał na niego ostrożnie. Clear Central Stone został otoczony aureolą zielonych kamieni, a Sam oddychał na niego. Spojrzał na kolczyki i westchnął. „Jen – powiedział – myślę, że są prawdziwe!”
“Co?” Zapytałem: „Co masz na myśli?”
„Jakiś czas temu zobaczyłem dokument o diamentach i powiedzieli, że prawdziwy diament nie zostanie zamazany z oddechem. Spójrz!” i znów oddychał na klaczy Piatra i wyraźnie. Spojrzałem na nią. To nie było mgliste. Spojrzałem na Sama, a potem potrząsnąłem głową. „Hun spójrz na wielkość tych kamieni. Byłoby to warte miliony! To po prostu dobre podróbki”. Ale Sam był podekscytowany. „Chodźmy do tego jubilera w centrum handlowym, poprośmy ich o ich ocenę”.
„Sam”, powiedziałem mu, „za to za to oskarży!”
Ale Sam nie obchodziło to, więc pojechałem do centrum handlowego i czekałem z duszą do ust, gdy mężczyzna wymamrotał nad kolczykami i testował je. „To są diamenty, dobrze” -powiedział -„18 -karatowe białe złoto. Wydaje się, że są szmaragdami. Z starym kroju, wszystkie. Te kolczyki są prawdopodobnie w stylu i pracy. Prawdopodobnie patrzysz na około trzysta, w zależności od jakości kamieni może być bardziej”.
„Trzysta dolarów?” Zapytał Sam. „Trzysta tysięcy, minimum” – odpowiedział jubiler. Czułem się, jakby ziemia spłukała pod moimi stopami i musiałem przylgnąć do Sama w celu uzyskania wsparcia. Znalazłem prawdziwy skarb! Jak się okazało, jubiler pomylił się. Kolczyki sprzedawane za trzy miliony dolarów na aukcji. W rezultacie w banku mamy teraz małe i piękne gniazdo jaj, a porcelanowe jajo zajmuje miejsce honoru w kominku naszego nowego domu. Jeśli chodzi o Sama, jest teraz antykiem entuzjastą i towarzyszy mi na każdym rynku antyków. Nie znalazłem jeszcze tego Van Gogha, ale mamy nadzieję! Jeśli podobała Ci się ta historia, nie zapomnij rozpowszechniać jej ze znajomymi! Razem możemy kontynuować emocje i inspirację.