Jutro przeprowadzamy się do Twojego domu nad morzem
Za dziesięć dziewiąta postawiłam czajnik i zaparzyłam kawę. Nie dla nich. Dla mnie. W domu pachniało spokojem. Czymś, co z trudem zbudowałam i czego nie zamierzałam stracić. Punkt o dziesiątej usłyszałam samochód zatrzymujący się przede mną. Nie spieszyłam się. Ponownie łyknęłam kawy i dopiero wtedy wyszłam na taras. Patricia zeszła pierwsza, w okularach przeciwsłonecznych i … Read more