Minister Waldemar Żurek uruchamia machinę regresów wobec neosędziów! Chodzi o milionowe odszkodowania zasądzone przez Europejski Trybunał
Praw Człowieka za źle obsadzone składy sędziowskie. Pierwsze wezwania już poszły, a resort sprawiedliwości mówi wprost: winni zapłacą.
👉 91 przegranych spraw to już blisko 5 mln zł wypłaconych z budżetu państwa.
👉 Przed ETPCz wisi jeszcze ok. 1000 podobnych spraw
– potencjalne straty to nawet 50 mln zł!
👉 Żurek zapowiada powództwa regresowe wobec sędziów nominowanych z udziałem upolitycznionej KRS.
Ale eksperci studzą emocje: by takie działania były legalne, potrzeba solidnych podstaw prawnych. „Minister musi najpierw zmienić prawo, bo dziś żaden przepis nie pozwala mu na takie kroki” – ostrzegają sędziowie SN.
Tymczasem PiS kontratakuje: „A co z prokuratorami? Ich decyzje też bywają wadliwe. Czy oni też będą płacić z własnej kieszeni?”
Polityczna bomba tyka. Kto zapłaci za chaos w wymiarze sprawiedliwości?