Premier Donald Tusk podczas otwarcia targów TRAKO w Gdańsku ogłosił początek nowej ery dla polskich kolei. Padły wielkie zapowiedzi, rekordowe liczby – i wezwanie do działania dla krajowych producentów. – „Bijcie się o to historyczne zamówienie” – zaapelował do prezesów Pesy i Newagu.
Jak podkreślił Tusk, najbliższe lata będą „najlepszym czasem w historii kolei”. Rząd planuje wielomiliardowe inwestycje, które mają objąć zarówno lokalne trasy, jak i futurystyczne Koleje Dużych Prędkości – pociągi mają osiągać ponad 300 km/h. – „Polska może być wzorem dla całej Europy” – mówił premier.
Tylko w lipcu koleje przewiozły ponad 36 milionów pasażerów – to tyle, ilu mieszkańców ma Polska. A w 2026 roku? Ma być jeszcze więcej – tyle, ile liczy cała Unia Europejska. Celem rządu jest, by każdy – niezależnie od miejsca zamieszkania – miał dostęp do nowoczesnej i szybkiej kolei.
Największy nacisk ma zostać położony na rozwój Kolei Dużych Prędkości, co oznacza ogromne zamówienia – i szansę dla polskich firm. – „Nie wyobrażam sobie, by Pesy i Newagu nie było w tym wyścigu” – zaznaczył Tusk.