Franciszek P., asystent społeczny posła PiS Łukasza Mejzy, usłyszał sześć zarzutów w związku z działalnością biznesową Mejzy, w tym fałszowanie
dokumentów i oszustwa przy unijnych szkoleniach. Prokuratura nałożyła na niego zakaz kontaktów z Mejzą, choć formalnie nadal pozostaje jego asystentem i ma pełny dostęp do Sejmu.
P. przez lata współprowadził kontrowersyjne biznesy z Mejzą – m.in. klinikę obiecującą leczenie nieuleczalnych chorób oraz firmę szkoleniową. Nadal są wspólnikami w spółce fotowoltaicznej.
Mimo zakazu kontaktu i toczącego się śledztwa, Franciszek P. ma stałą przepustkę do Sejmu i swobodny dostęp do parlamentarzystów.
Mejza, chroniony immunitetem, nie usłyszał zarzutów. Prokuratura nie zdradza, czy planuje wniosek o jego uchylenie.