Masz skrzywioną przegrodę nosa albo przeziębienie? Uważaj – nie tylko samolot, ale i rafa koralowa mogą sprawić ci spory problem. Profesor Mirosław Szczepański, laryngolog, ostrzega: szybkie zmiany ciśnienia – wspólne dla latania i nurkowania – potrafią być bardzo bolesne.
Choć podróż samolotem i zejście pod wodę wydają się kompletnie różne, jedno mają wspólne – w obu przypadkach gwałtownie zmienia się ciśnienie wokół nas. Gdy się wznosimy, ciśnienie spada. Gdy opadamy – rośnie. Profesor tłumaczy: już na 10 metrach głębokości ciśnienie się podwaja. To jak napompowane koło – trzeba je wyrównać, by nie odczuwać bólu.
Zatkane zatoki, infekcja czy problemy z trąbką Eustachiusza mogą sprawić, że nawet krótki lot lub rekreacyjne nurkowanie zakończy się bólem głowy, uszu lub nawet uszkodzeniem błony bębenkowej. Ekspert zaleca konsultację z laryngologiem przed planowaną podróżą – zwłaszcza jeśli to pierwszy raz.