W sobotę wieczorem, podczas Łódź Summer Festival 2025, publiczność zgromadzona w centrum miasta mogła na żywo powitać Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego – pierwszego Polaka na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Na scenę zaprosiła go osobiście prezydent Łodzi, Hanna Zdanowska, nazywając go „pierwszym łódzkim astronautą”.
– Cieszę się, że udało mi się wrócić do Łodzi i spotkać z rodziną – powiedział astronauta, który 26 czerwca zadokował do ISS na pokładzie kapsuły Dragon Grace, a wrócił na Ziemię 15 lipca. Od tego czasu przebywał na rehabilitacji w Kolonii, pod opieką zespołu medycyny kosmicznej ESA.
„Grawitacja jest dużo silniejsza, niż nam się wydaje”
Podczas swojego wystąpienia Uznański-Wiśniewski opowiadał o pierwszych chwilach po powrocie z orbity:
– Po trzech tygodniach w kosmosie mięśnie nie były już przyzwyczajone do grawitacji. Pierwsze wstanie na nogi było trudne, potrzebowałem kilku godzin, by odzyskać pełną koordynację – przyznał.
Astronauta chce inspirować młodych
W rozmowie z TVN24 astronauta podkreślił, jak ważne jest inwestowanie w edukację i technologię:
– Mam nadzieję, że mogę dziś zainspirować młodych do działania. Chciałbym, byśmy rozmawiali o tym, dlaczego warto się uczyć i rozwijać – powiedział.
Uznański-Wiśniewski zapowiedział również, że planowany jest cykl wykładów z jego udziałem, m.in. na Politechnice Łódzkiej, gdzie opowie o technologii kosmicznej i życiu na orbicie.
Powrót astronauty do rodzinnego miasta był nie tylko wzruszającym wydarzeniem, ale też symbolicznym początkiem nowej misji – inspirowania i edukowania przyszłych pokoleń.