Coraz częstsze wizyty niedźwiedzi w pobliżu ludzkich domów w regionie Podkarpacia skłoniły władze Lasów Państwowych do zdecydowanego działania. Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie powołał specjalny zespół ekspertów, który ma się zająć rozwiązywaniem narastającego konfliktu na linii człowiek–niedźwiedź.
🔍 Czym zajmie się zespół?
Nowa jednostka, na czele której stanęła dr Magdalena Misiorowska, ma nie tylko reagować na sytuacje kryzysowe, ale też opracować długofalowe rozwiązania, które pozwolą uniknąć eskalacji konfliktu. Jednym z głównych celów jest przeciwdziałanie tzw. synantropizacji niedźwiedzi – czyli ich przyzwyczajaniu się do obecności ludzi i korzystania z „ludzkich” źródeł pokarmu.
W skład zespołu weszli biolodzy, ekolodzy, leśnicy oraz przedstawiciele społeczności lokalnej i naukowych instytucji. Jak zaznacza rzecznik RDLP, Edward Marszałek, to osoby z wieloletnim doświadczeniem i bardzo dobrą znajomością terenu.
🏞 Dzikie sady i strefy ciszy zamiast strzałów
Eksperci rozważają różne strategie – od modyfikacji gospodarki leśnej, przez tworzenie dzikich sadów i poletek żerowych, aż po wyznaczanie stref ciszy wokół gawr. Celem jest utrzymanie niedźwiedzi w ich naturalnym środowisku i ograniczenie ich kontaktu z człowiekiem.
Zespół ma również opracować programy edukacyjne i prewencyjne, które zwiększą świadomość mieszkańców regionu na temat zachowań drapieżników i metod bezpiecznego współistnienia z nimi.
🛑 Alternatywa dla odstrzału
Utworzenie zespołu to odpowiedź na niedawne kontrowersje wokół decyzji o odstrzale trzech niedźwiedzi z gminy Cisna. Decyzja została pierwotnie wydana przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska na wniosek wójta gminy, ale po licznych protestach organizacji ekologicznych oraz interwencji Ministerstwa Klimatu, została ostatecznie wycofana.
Zamiast tego, postanowiono o monitoringu problematycznych osobników – niedźwiedzie mają zostać wyposażone w obroże GPS jeszcze w sierpniu.
📅 Co dalej?
Kolejne spotkanie zespołu zaplanowano na najbliższy wtorek. Jak podkreślają leśnicy, działania będą miały charakter priorytetowy – a każdy przypadek będzie analizowany indywidualnie. Władze liczą, że tym razem uda się znaleźć kompromis między bezpieczeństwem ludzi a ochroną dzikiej przyrody.