Raluca nie była typem osoby, która adoptowała zwierzęta. Miała intensywne życie, dwie prace i zero czasu dla siebie. Ale tego wieczoru coś ją zatrzymało. Na poboczu drogi, mokry i przestraszony, szczeniak wpatrywał się w nią, jakby ją znał.
„Chodź, idź…” – powiedziała, próbując się odsunąć. Ale kiedy się obejrzała, wciąż tam był, szedł za nią, kilka kroków dalej.
Dotarła do domu, otworzyła furtkę, a szczeniak pozostał nieruchomo na skraju chodnika. Spojrzała na niego, westchnęła i gestem zaprosiła go do środka. Nie mogła zostawić go na zimnie.
Położyła stary ręcznik w korytarzu, trochę wody i resztki kurczaka. Położyła się spać przekonana, że rano zniknie.
Ale kiedy się obudziła… wciąż tam był. Cichy. Patrzył na nią. A potem zobaczyła: na jego szyi, pod brudnym futrem, wisiał mały medalion. Był na nim jakiś napis. Kiedy wytarła bałagan i go przeczytała, krew zamarła jej w żyłach:
„Idź tam, gdzie zginął Alin”.
Alin… był jej bratem. Zniknął 3 lata temu. Nigdy nie odnaleziony. Nie ma śladu.
A jednak ten szczeniak pojawiał się teraz, z jasnym przesłaniem.
Co stało się później? Raluca poszła na strych, gdzie trzymała część jego rzeczy. Kiedy otworzyła pudełko ze śmieciami, szczeniak zaczął szczekać. I drapać w kącie podłogi.
To, co tam odkryła… przepisało wszystko, co myślała, że wie o zaginięciu brata.
List. Zdjęcie. I mapę.
Co szczeniak miał wspólnego z jej bratem? Kto przywiązał mu medalion do szyi? I co jest na tej tajemniczej mapie?