Wdowa po Aleksieju Nawalnym zaapelowała we wtorek na łamach “La Repubblica” o odwołanie koncertu Walerija Giergijewa, rosyjskiego dyrygenta znanego z bliskich związków z Kremlem. Giergijew ma wystąpić 27 lipca w Pałacu Królewskim w Casercie pod Neapolem.
Julia Nawalna nazwała go „ambasadorem kulturalnym Kremla” i „wspólnikiem Putina”, przypominając, że od trzech lat trwa brutalna wojna Rosji z Ukrainą. — To szokujące, że Włochy pozwalają na udział Giergijewa w wydarzeniach kulturalnych — stwierdziła.
Głos w sprawie zabrał Vincenzo De Luca, prezydent regionu Kampania, który tłumaczył zaproszenie potrzebą „utrzymywania kanałów dialogu także z tymi, którzy myślą inaczej”. Podkreślił, że na festiwal zaproszono również izraelskiego dyrygenta Daniela Orena.
Giergijew nie odniósł się do apelu Nawalnej. Tymczasem Fundacja Walki z Korupcją zwróciła się oficjalnie do włoskiego MSW o zakaz wjazdu dla artysty oraz zaapelowała do Ministerstwa Kultury i zarządu pałacu o odwołanie koncertu.
Po agresji Rosji na Ukrainę Giergijew został bojkotowany przez zachodnie sceny muzyczne, a w 2023 roku objął stanowisko dyrektora Teatru Bolszoj w Moskwie.