5 lipca w Pałacu Prezydenckim rozbrzmiało sakramentalne „tak”. Kinga Duda, córka prezydenta Andrzeja Dudy, wyszła za mąż, a miejsce uroczystości wywołało spore poruszenie. Ślub odbył się w jednej z najbardziej prestiżowych i strzeżonych lokalizacji w Polsce. Głos w sprawie zabrała szefowa Kancelarii Prezydenta – Małgorzata Paprocka.
🏛️ Prywatnie, ale w Pałacu
– To była prywatna uroczystość, której koszty zostały pokryte przez prezydenta Andrzeja Dudę z prywatnych środków – podkreśliła Paprocka w programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News.
Jak dodała, Pałac Prezydencki to nie tylko miejsce reprezentacyjne, ale również dom urzędującego prezydenta i jego rodziny, więc wybór takiej lokalizacji miał również znaczenie praktyczne i… bezpieczeństwa.
⛪ Kaplica w Pałacu – czy dostępna dla innych?
Uwagę wielu przyciągnęła również informacja, że ceremonia odbyła się prawdopodobnie w kaplicy prezydenckiej, która istnieje w Pałacu od lat. Czy każdy może się tam pobrać?
– W poprzednich kadencjach zdarzały się takie przypadki – powiedziała Paprocka, przypominając m.in. ślub Ryszarda Kalisza w 2000 roku oraz uroczystość Piotra Gulczyńskiego w 2013 roku.
Wówczas – jak podawała kancelaria – kaplica była użyczana bezpłatnie, jeśli zgłoszenie zostało rozpatrzone pozytywnie. Dziś? – Trudno powiedzieć. Zależy to też od Służby Ochrony Państwa – odpowiedziała minister.
👀 Ślub z klasą i bez medialnego szumu
Kinga Duda od lat unika życia publicznego i nie epatuje prywatnością w mediach społecznościowych. Ślub odbył się w bardzo kameralnym gronie, bez obecności kamer i błysków fleszy. Para młoda – według nieoficjalnych doniesień – zaprosiła tylko najbliższą rodzinę i przyjaciół.
💬 Internauci są podzieleni – jedni gratulują i cenią dyskrecję, inni pytają, czy Pałac Prezydencki to właściwe miejsce na prywatne uroczystości.
🎀 Jedno jest pewne – była to wyjątkowa ceremonia w wyjątkowej oprawie.