W niedzielę w Pułtusku odbył się piknik rodzinny „Wygrała Polska” – wydarzenie polityczno-patriotyczne z udziałem czołowych postaci PiS i prezydenta elekta Karola Nawrockiego. Wszystko przebiegało zgodnie z planem… aż do momentu, gdy nadrzędny gość imprezy się spóźnił. I to na przemówienie Jarosława Kaczyńskiego!
🎙️ Kaczyński: „Czy mam powtórzyć, panie prezydencie?”
Szef Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął swoje wystąpienie od pochwał pod adresem Nawrockiego, nazywając go „niezwykłym człowiekiem”, „głównym bohaterem” i „kandydatem PiS”.
Ale… Karol Nawrocki jeszcze nie dotarł. Przyszedł dopiero około 10 minut później, gdy prezes już mówił na scenie. Sytuacja nie umknęła uwadze Jarosława Kaczyńskiego, który z humorem skomentował:
„Panie prezydencie, czy mam jeszcze raz powtórzyć to wszystko, co o panu mówiłem, czy już wystarczy?” 😅
🙌 Publiczność zareagowała natychmiast
Gdy Nawrocki wszedł na teren wydarzenia, uczestnicy zaczęli skandować jego imię:
„Karol Nawrocki! Karol Nawrocki!”
Prezydent elekt witał się z politykami, a Kaczyński zrobił przerwę w przemówieniu, obserwując z życzliwością całe zamieszanie.
— „Obejrzy pan sobie później? Świetnie, panie prezydencie” — dodał jeszcze z uśmiechem prezes PiS, zanim wrócił do dalszej części wystąpienia.
🎯 Symboliczne wejście prezydenta elekta?
Niektórzy komentatorzy zauważyli, że to nieplanowane spóźnienie może być również symboliczne – nowy prezydent nadchodzi w swoim tempie, z własną agendą i stylem. Ale jedno jest pewne: PiS otwarcie pokazuje, że Nawrocki to ich człowiek.