Podczas gali Teatru Telewizji, Artur Żmijewski złożył osobisty hołd zmarłemu reżyserowi teatralnemu Januszowi K., z którym współpracował przez wiele lat. Jego słowa poruszyły całą salę.
😢 „Był mistrzem ciszy, emocji i człowieczeństwa”
„Janusz nie mówił dużo. Ale kiedy mówił, wszyscy słuchali. Jego wskazówki to były nie tylko lekcje aktorstwa – to były lekcje życia.”
🎭 „Pokazał mi, że rola nie kończy się na scenie”
„Dzięki niemu zrozumiałem, że aktorstwo to nie udawanie, tylko służenie emocjom innych ludzi. Tego nie uczy się w szkole – tego uczył Janusz.”
🕯️ Cisza na scenie, łzy na widowni
Po przemowie Żmijewskiego zapanowała absolutna cisza. Aktor z trudem powstrzymywał łzy. Publiczność wstała i biła brawo przez długie minuty.
❤️ „Dziękuję, Mistrzu. Gram dalej – także dla Pana”
„W każdej mojej roli – także w Ojcu Mateuszu – jest Pana ślad. Dziękuję, Mistrzu. Gram dalej – także dla Pana.”