Do tej tragedii doszło w sobotnie popołudnie, około godziny 15:00, na ul. Kubusia Puchatka w Sierakowicach (woj. pomorskie). 13-letni chłopiec jadący elektryczną hulajnogą przewrócił się i uderzył głową o ziemię. Jego życia nie udało się uratować.
Jak przekazała st. sierż. Aleksandra Philipp z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że nastolatek nie dostosował prędkości jazdy do warunków. W wyniku upadku doznał ciężkich obrażeń głowy, które okazały się śmiertelne.
Chłopiec nie miał na głowie kasku ochronnego.
🧠 Dramat, który można było być może uniknąć
Wypadki z udziałem dzieci na hulajnogach elektrycznych stają się coraz częstsze. Policja przypomina, że te pojazdy – choć łatwo dostępne – mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie bez odpowiedniego przygotowania i ochrony.
– Prędkość oraz warunki jazdy muszą być zawsze dostosowane do wieku i umiejętności użytkownika – podkreśla kom. Karina Kamińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. – Noszenie kasku może uratować życie, zmniejszając ryzyko poważnych urazów głowy – dodaje.
👨👩👧 Apel do rodziców i opiekunów
Policja apeluje do dorosłych: nadzorujcie dzieci, które korzystają z rowerów, hulajnóg i innych urządzeń transportu osobistego. Warto przypominać, że nawet spokojna ulica w małej miejscowości może stać się miejscem tragedii.
📌 Podsumowanie:
- 13-latek przewrócił się na hulajnodze elektrycznej w Sierakowicach – uderzył głową o asfalt.
- Nie miał kasku. Mimo prób ratunku – zmarł.
- Policja apeluje o ostrożność i obowiązkową ochronę głowy.
- Trwa wyjaśnianie wszystkich okoliczności zdarzenia.