Andrzej Piaseczny, znany wokalista i juror programów muzycznych, zabrał głos w sprawie wyniku drugiej tury wyborów prezydenckich, w których zwyciężył Karol Nawrocki, kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Mimo że sam artysta przyznaje się do sympatyzowania ze środowiskami liberalno-lewicowymi, podkreśla, że warto dać nowemu prezydentowi szansę.
— Szansa to jest coś dobrego i należy dawać ją wszystkim — powiedział Piaseczny w rozmowie z reporterką Jastrząb Post podczas drugiego dnia Festiwalu w Opolu.
Nie ukrywa swoich poglądów, ale nie nawołuje do bojkotu
W rozmowie artysta otwarcie przyznał, że głosował na Rafała Trzaskowskiego:
— Ja akurat należę do tej drugiej połowy głosujących… Nigdy nie ukrywałem swoich przekonań politycznych — stwierdził.
Zapytany o to, czy rozczarowanie wynikiem skłoni go do bojkotu lub innych radykalnych działań, odpowiedział z dystansem:
— Teraz mam się oflagować, zacząć bojkotować itd.? Nie byłem zadowolony, natomiast myślę, że TRZEBA dać facetowi szansę. Może okaże się, że to będzie prezydent wszystkich Polaków. Jeśli nie, to trudno. Przecież nie udam się na emigrację ani zewnętrzną, ani wewnętrzną.
Wypowiedź Piasecznego zyskała uznanie wśród wielu internautów, którzy chwalą artystę za rozsądek, otwartość i konstruktywne podejście do demokracji.