Polska gospodarka zależy od pracowników z Ukrainy, Kijów zabiega o ich powrót

Pod koniec maja 2026 roku ZUS zanotował 891,5 tys. ubezpieczonych posiadających ukraiński paszport, co oznacza wzrost o ponad 10 proc. w ciągu roku.

Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Ukraińcy najczęściej podejmują zatrudnienie w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, logistyce oraz usługach.

Badanie Barometr Polskiego Rynku Pracy 2026 przygotowane przez Personnel Service wskazuje, że 38 proc. ukraińskich pracowników nie planuje powrotu do ojczyzny po zakończeniu wojny.

Z kolei 17 proc. chce wrócić „najszybciej, jak to możliwe”, a 16 proc. rozważa powrót w ciągu roku lub dwóch od zakończenia działań wojennych.

— Nastroje społeczne i polityczne wpływają na decyzje migracyjne, ale głównie kierują nimi względy ekonomiczne i rodzinne. Dla większości kluczowa jest stabilna praca, utrzymanie rodziny oraz perspektywy rozwoju zawodowego — mówi Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service.

Ukraiński rząd uruchomił platformę cyfrową „Dodomu”, która umożliwia przygotowanie spersonalizowanego planu powrotu i dostarcza informacji o możliwości zatrudnienia, edukacji oraz wsparciu socjalnym na Ukrainie. Program ten został zaprezentowany podczas konferencji na rzecz odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Jest to pilotażowa inicjatywa, a kolejne działania mają na celu zachęcenie emigrantów do powrotu.

— Platforma gromadzi praktyczne informacje na temat społeczności, zatrudnienia, edukacji, usług publicznych oraz wsparcia socjalnego dostępnego na Ukrainie — informuje ukraińskie Ministerstwo Polityki Społecznej, Rodziny i Jedności.

Pod koniec maja minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zapowiedział przygotowanie mechanizmów finansowych zachęt dla uchodźców oraz postulował wyłączenie ukraińskich mężczyzn w wieku mobilizacyjnym z mechanizmów ochrony tymczasowej w Unii Europejskiej, co ograniczyłoby ich legalny pobyt i pracę na terenie UE.

Według ukraińskiego rządu od wybuchu wojny z kraju wyjechało od 6 do 8 milionów osób, z czego około 1,5 miliona znalazło schronienie w Polsce. Przed agresją rosyjską populacja Ukrainy przekraczała 40 milionów. Dodatkowo migracje wewnętrzne, zwłaszcza ze wschodu na zachód kraju, mają wpływ na gospodarkę i rynek pracy.

W kontekście ostatnich napięć politycznych i sporu o kwestie historyczne dr Jacek Kucharczyk, socjolog z Instytutu Spraw Publicznych, podkreśla, że podgrzewanie atmosfery między Polakami i Ukraińcami może negatywnie oddziaływać na oba państwa.

— Polska potrzebuje migrantów, zwłaszcza tych, którzy „odmłodzą” rynek pracy. Psucie relacji z Ukrainą oraz działania polityczne, takie jak wygaszanie wsparcia dla Ukraińców, godzą w gospodarkę — mówi dr Jacek Kucharczyk, współautor raportu „Migracja w Polsce: fakty, wpływ, kierunki działania”.

Leave a Comment