Zabrała syna, aby zebrał truskawki i przypadkowo usłyszała coś, czego nigdy nie powinien usłyszeć.

Marina i Fyodor byli lekarzy w tym samym szpitalu, kochając rodziców swojego pięcioletniego syna, Yura. Ich rodzina wydawała się solidna i ich stabilny związek. Ale los miał inne plany. Fyodor zaczął zauważać młodą kobietę – córkę szefa szpitala. Była piękna, dobrze połączona i miała wpływowego ojca … i, jak się okazało, był bezpośrednim sposobem profesjonalnego rozwoju dla ambitnych pracowników. Młodzież i piękno nie odegrałyby decydującej roli, ale ta kombinacja stała się nieodpartą pokusą dla Fyodora. Nie ukrywał swoich zamiarów wobec swojej żony. Powiedział szczerze:

– Jestem zakochany. Nie jesteśmy już razem. Marina została zniszczona, ale nie walczyła o męża. Po cichu przyjął swoją decyzję, przełknął gorycz zdrady i po prostu zrezygnował ze szpitala. Nie mógł znieść tego, kto stał się dla niej obcy każdego dnia. Ale jej próby nie zakończyły się tutaj. Fyodor powiedział, że pozostanie w ich wspólnym mieszkaniu i weźmie to za niego całkowicie. -Czy wyciągnąłem cię z domu twojej matki? Potem wróć do niej – powiedział jej przeziębienie. Matka piechoty morskiej mieszkała w małym studio, gdzie właśnie miała miejsce dla siebie. Powrót tam z dzieckiem był niemożliwy. Ponadto zaczęły się rozprzestrzeniać plotki, pogłoski uruchomione przez Fyodora i jego nowe kibice. Żadna klinika w mieście nie zatrudniła tego „małżeńskiego lekarza”. Miasto stały się nieopłacalne. Miasto stały się nieopłacalne. Miejsce stały się nieudane decydujące decydujące decyzje: Użyła ostatnio Sav. W kraju. Stopniowo poczuł się prawie szczęśliwy. Pełne jagody i duża rzeka, w której, ryby były obfite.

– Mamo, idźmy już! Mówię, że truskawki są słodsze i są bezpłatne! Proszę! – Jest jeszcze za wcześnie, synu – Marina zatrzymuje go delikatnie. – Teraz tylko uśmiechy kwitną. Poczekaj trochę dłużej – razem będziemy wędrować te lasy. Zbieramy jagody, grzyby, może znajdziemy orzechy! A potem nadeszło długie lato. Słońce, hojność. Yura pamiętał swoje życzenie:

– Mamo, chodźmy dziś do lasu? Babcia Nyusha mówi, że owoce są już dojrzałe. Poszłaby, ale tył boli. Chodźmy i przynieś im kilka! – OK, – Marina uśmiechnęła się. – ale tylko w weekend. Obiecuję – dużo owoców, dużo wrażeń. W tym czasie poszli do lasu. Tak bardzo pochłonęli zebranie owoców i grali, że poszli prawie do rzeki. – Chodźmy tu łowić ryby? – zapytał Yura. „Nie możesz złapać ryby nawet tak łatwo” – zaśmiała się Marina. – Czy potrzebujesz narzędzi, wiedzy … może powinniśmy poprosić kogoś, aby zabrał nas ze sobą? Ale w tym momencie wzrok marynarki wojennej spadł na dwóch mężczyzn stojących obok wody. Zgodnie z ich wyglądem i zachowaniem było jasne – nie byli mieszkańcami. Jeden z nich trzymał ciężką torbę, w której coś wydawało się słabo poruszać. – Wydaje się, że żyje … – wymamrotał jeden. – A co? Teraz będzie żył, a potem utonął – kogo to obchodzi – drugi powiedział, zirytowany. – Musimy tam umieścić coś twardego … jak cegły. – Znajdź cegły teraz, jeśli tak się nudzisz! – Pierwszy zirytowany odpowiedział. -Hurry, jestem tego zmęczony. Serce Marynarki Wojennej zatrzymało się. Coś z pewnością oddychało w torbie. Nie był osobą – był za młody, ale zwierzę. I było jasne …

Marina wiedziała, że ​​gdyby była teraz pusta, nie tylko nią, ale Yura byłaby w niebezpieczeństwie. Powoli wycofała się do krzaków, starając się nie hałasować … ale potem głośny głos jej syna pękł:

– Mamo, co jest w twojej torbie? On się porusza! Mężczyźni nagle odwrócili się. Złapali nieprzygotowaną. Przez kilka sekund patrzyli na siebie, szepcząc niezadowolone frazy, najwyraźniej zdeterminowali, że nie mają nic do stracenia, zostawili torbę na podłodze i szybko udali się do zaparkowanego samochodu. Kiedy ich kroki wyszły, marina zbliżyła się do torby. W środku pojawił się słaby i bolesny jęk. Rozwijając linę, zobaczył psa pełnego krwi. Nie był weterynarzem, ale doświadczenie jej lekarza powiedziało, że zwierzę zostało poważnie ranne, ale wciąż żywe. Potrzebował pomocy. Yura zaczął natychmiast płakać:

-Mom, nie zostawiamy tego, prawda? – Oczywiście, synu! Musimy tylko pomyśleć o tym, jak go przynieść do domu. Jest zbyt duży, aby go nosić … zróbmy sanki! -Co to jest? – To coś w rodzaju sanków, ale dla ziemi. Czy pomagasz mi znaleźć dwa długie patyki? Yura skinęła głową z entuzjazmem i wkrótce zbudowała rodzaj prostych sanków, podobny do smoły, z patyków i materiału. Powoli, ale na pewno pociągnęli psa w domu. -Czy przeżyje, prawda? Nie umrze, prawda? – zapytała Yura, próbując opanować swoje łzy. – Nie, oczywiście nie! Rana jest głęboka, ale nie jest śmiertelna. Uzdrowimy go, zobaczysz-Marina spokojnie, choć w niej poczuła zimny węzeł strachu. W domu Marina dokładnie zbadała psa, potraktowała jej ranę, wykonała szwy i ukorzystywała. Po chwili oddychanie psa stawało się bardziej stałe, a zanim zasnął, polizał swojego Zbawiciela jako znak wdzięczności. – To takie piękne! – powiedział z miłością Yura, pieszcząc swojego nowego przyjaciela. – Tak, masz rację. Wygląda jak czekolada. Myślę, że nazywa się to wyścigiem. -Dlaczego tak go zostawili? Czy to ukradli? – Nie wiem … może. A może po prostu nie chcieli go traktować i postanowili się go pozbyć. Są tacy ludzie. Zatrzymali psa. Yura była szczęśliwa. Nazywał go piratem i nie mógł się doczekać dnia, w którym pies zrobiłby dobrze. Kiedy to się stało, Pirate zaczął przechodzić przez podwórko, ciesząc się chłopcem z zabawkami. Dla jedynego dziecka, które nie miało przyjaciół, ten pies stał się prawdziwym błogosławieństwem. – Teraz mam prawdziwego przyjaciela! – powiedział dumnie. Ale Marina chciała, aby jej syn miał więcej interakcji z ludźmi. Tak więc, ilekroć Yura proponowała grać, nigdy nie odmówiła. Pewnego dnia Yura zaproponowała:

-Mom, zagrajmy „Ukryj”! Pirate i ja cię znajdziemy, a ty się ukryjesz! „Okej, ale nie będzie dobrze” – zaśmiała się. – Pirate ci pomoże. Nie może zamknąć oczu! -Kam to zamknąć! Ale lepiej chowaj się dobrze, wtedy będziemy cię szukać przez długi czas. Yura spleciła oczami, liczyła do dziesięciu … i nagle piracka, jakby wszystko zrozumiała, zaczęła przesuwać chłopca do miejsca, w którym ukryła się Marina. Zasadniczo go tam poprowadził! Marina, patrząc na to z jej ukrytego miejsca, najpierw została zaskoczona, a potem wykrzyknęła:

– Yura, poczekaj! Wygląda na to, że nasz pirat nie jest zwykłym psem. To przewodnik! – Co to znaczy? – Nie rozumiał chłopca. – Są psy specjalnie przeszkoleni, aby pomóc niewidomym w orientacji siebie. Prowadzę ich, sygnalizują swoje przeszkody, pomaga im przejść przez miasto. – Czy nasz pirat miał ślepego mistrza? – Zgadnij Yura. – Prawdopodobnie tak. Ale gdzie on teraz jest? -To ci mężczyźni go ukradli? I czy zostawili tego mężczyznę w spokoju? „Może …” powiedziała przemyślana marina. – To okropne. Musimy się dowiedzieć. Musimy znaleźć jego mistrza. Prawdopodobnie szuka swojego przyjaciela. – Jak to znajdziemy? – Tutaj, w wiosce, nie ma takich psów. Będziemy musieli iść do miasta, zapytać. – Czy mogę iść z tobą? – Nie, moja droga. Nie tym razem. Autobusy są rzadkie, będziemy musieli zrobić autostop, a droga jest trudna. Piratów nie można pozostawić zbyt długo. Zadbasz o niego? Yura zrobiła zdenerwowaną twarz, ale zgodziła się, kiedy usłyszała, że ​​opuści bez psa. Następnego ranka Marina poszła w drogę, mając nadzieję, że zajmie się miejscem. Ale nikt nie przyszedł. Z podrażonym westchnieniem miał zamiar wrócić, kiedy usłyszał znany dźwięk silnika. Był kierowcą lokalnego traktora, Andrei-mężczyzny, który zawsze traktował ją z szacunkiem, szczególnie po pomocy żonie w wyzdrowieniu po ciężkim wiosennym przeziębieniu. – Gdzie idziesz, Marina Alexeyevna? -zapytał, obserwując ją. – W mieście, Andrei! Bardzo pilne. Czy możesz zabrać mnie z ciągnikiem? – Oczywiście idź! Po drodze opowiedział mu całą historię. Andrei gwizdał:

– Cóż, to coś! W rzeczywistości znam miejsce, w którym trenują psy. To centrum szkoleniowe dla niewidomych. Jeśli twój pies jest naprawdę piesem przewodnikiem, może wiedzieć, kim jest jego mistrz. – Naprawdę?! – wykrzyknęła marina. – Czy znasz adres? – Tak. Zabiorę cię, to jest w drodze. Marina uśmiechnęła się z wdzięcznością:

– jakie szczęście! W centrum byli uprzejmie traktowani. Po wysłuchaniu opisu psa personel natychmiast go rozpoznał:

– To jest Rex. Został przekazany biznesmenowi Olegowi Viktorovichowi, po operacji, która częściowo przywróciła jego wzrok. Poprosił o zatrzymanie psa na zawsze – czuł, że nie może całkowicie obejść się bez pomocy. Ale potem … zarówno pies, jak i mistrz znikają. – Czy zniknęli? – zapytała Marina. – Tak. Próbowaliśmy się z nimi skontaktować, ale wszystkie połączenia pozostały bez odpowiedzi. Nie wiemy, co się stało. Teraz Marina wiedziała więcej. Ale pozostało główne pytanie: gdzie był niewidomy, który stracił swojego jedynego przyjaciela? -Czy podajesz mi adres Oleg Viktorovicha? Zapytała pracowników centrum. – Chciałbym znaleźć więcej szczegółów. Mam nadzieję, że wciąż żyje i szuka swojego psa … w końcu jest teraz ze mną. Po otrzymaniu informacji Marina poszła na wskazany adres. Młoda kobieta, piękna i troskliwa, otworzyła drzwi, ale jej twarz nie wykazywała problemu ani bólu. Na początku nie mógł zrozumieć, co mówiła Marina. – Czy Oleg Viktorovich jest w domu? – Nie … Jaki pies? Och, przewodnik dla psów? Znalazłeś to? -Tak, przyniosłem Rexa do twojego domu. Ale dlaczego twój mąż go nie szukał? „Nie mogli go znaleźć” – powiedziała kobieta obojętna. -Jeden dzień poszli na spacer po parku i nie wrócili. Zniknął. – Czy policja rozpoczęła poszukiwania? – Oczywiście złożyłem skargę. Ale nie pomógł. Nie wiemy, dokąd poszło. – Czy naprawdę szukali psa? – Nie. Jeśli chcesz, możesz to zatrzymać. To dla mnie nie przydatne. Marina zamrożła. Kobieta przed nią, której mąż zniknął w dziwnych okolicznościach, mówiła o tym, jakby to był problem kogoś innego. Jej spokojny głos, prawie obojętny, dał marynarkę wojenną. „Brakuje jej mąż. Jego pies, którego tak bardzo kochała, został znaleziony w worku, obok rzeki … i mówi o tym, jakby to był problem kogoś innego”. Dziwna reakcja. “

Ale Marina nie chciała zbadać uczuć tej kobiety. Zostawił jej dane kontaktowe i wrócił do Andrei, który czekał na nią w samochodzie. Po opowiedzeniu mu o rozmowie Marina dodała:

– Byłoby prawie łatwe, że jej mąż zniknął. Andrei skinął głową, myśliciel:

– To dziwna historia. Pies został prawie utopiony, mistrz zniknął … czy uważasz, że żyje? A tak przy okazji, jego żona nie płakała, jakby był szczęśliwy. Może to motywacja? Jeśli jej mąż jest bogaty, po jej zniknięciu wszystko pójdzie do niej. Marina wzdycha:

– Czułem, że coś jest nie tak. Ale co mogę zrobić? Nie jestem krewnym. Może powinniśmy odwiedzić park, w którym zniknęli. Czy Rex może coś zapamiętać? – Świetny pomysł! – Andrei powiedział. – Czasami zwierzęta wracają do miejsc związanych z ich panami. Kto wie, może pies coś nam pokaże? Kilka dni później byli ponownie w mieście-Marina, Yura i Rex (lub jak to nazywali, pirat). Przybyli do parku, w którym Oleg Viktorovich i jego lojalny przyjaciel szli po raz ostatni. Pies natychmiast stał się o wiele bardziej czujny, pachniał ścieżkami, stał przy wejściu, a następnie jechał na najbliższe miejsce parkingowe. -Prawdopodobnie zabrali go stąd,-spekulacje na morzu. – Ale jak się czegoś dowiemy? – Spójrz, jest kamera nadzoru – obserwuje Andrei. – Może mają płytę? – Dokładnie! Ale czy pokażą nam? – powiedziała marina, zginając. Poszli na policję, podali wszystkie informacje: oświadczenia w centrum szkoleniowym, opis porwania, liczba samochodu, którą zapamiętała Marina. Śledczy byli zainteresowani i rozpoczęli dochodzenie. Okazało się to coś strasznego: biznesmen został naprawdę porwany przez konkurentów, którzy zaskoczyli go w parku. Rex próbował bronić swojego mistrza, został ranny i wrzucony do wody. Oleg był jednak w niewoli i zmuszony do przeniesienia kodów dostępu dla bezpieczeństwa banku zawierającego duże kwoty i ważne dokumenty. Odmówił ich oddawania się, więc zostawili go w woli losu. Kiedy porywacze zostali aresztowani, wskazali miejsce, w którym przetrzymywano Oleg. Został wydany, ale najbardziej szokujące odkrycie nastąpiło później: głowa spisku była żona ofiary! Udowodniła, że ​​od dawna planuje pozbyć się męża, włożyć wypadek, ale Oleg nie umarł – tylko straciła wzrok. Wtedy wydawało się, że postanowiła działać inaczej: zawarła porozumienie ze swoimi konkurentami, mając nadzieję na wszystko – pieniądze, wolność, nowe życie. To, co stało się z jej mężem, nie było zainteresowane. Spisek został szybko odkryty. Wszyscy zaangażowani zostali ukarani. A Marina odwiedziła Oleg, aby zwrócić swoją lojalną przyjaciółkę. Biznesmen był we łzach, wdzięczny. Marina zaoferowała jej tymczasowo pozostanie w ich wiejskim domu, dopóki nie wyzdrowiała na operację. – Może nam to zostawiasz? – zapytała nieśmiało, śledząc, jak Rex był szczęśliwy, że poruszył ogon. -Mój syn tak bardzo się do niego przywiązał … boi się oderwać się od niego. I prawdopodobnie potrzebujesz czasu, aby się wyleczyć. Nie możesz zostać w szpitalu z przewodnikiem …

Oleg pomyślał przez chwilę:

– Szczerze mówiąc, może odmówię operacji. Nie jestem pewien, czy moja wizja wróci. I nie chcę stracić Rexa. On jest moim przyjacielem, moje wsparcie … jedynym, którym ufałem. „Nie odmawiaj” – Marina delikatnie go zaprzeczała. -Jestem lekarzem, widziałem wiele przypadków, w których lekarze dali najciemniejsze prognozy, ale pacjenci byli nadal szczęśliwi. Daj sobie szansę. Pójdę do moich kolegów i dowiem się wszystkiego, co mogę. I zachował swoje słowo. Przekonał Oleg do wykonania operacji, pomógł mu się przygotować. Po pomyślnym leczeniu powrócił do życia. Potem zaczął między nimi trochę rosnąć. Marina zastanawiała się: „Co, jeśli po mnie, będzie rozczarowany?” Ale kiedy Oleg usunęła pierwszy bandaż i spojrzała na nią oczami, które teraz widzą świat, wyszeptała:

-Jesteś taki piękny … jeszcze piękniejszy, niż sobie wyobrażałem. I tak się cieszę, że się poznaliśmy. Oleg już wcześniej miał długą drogę do wyzdrowienia. Ale wiedział: teraz miał rodzinę – prawdziwą rodzinę, która nie porzuca, nie zdradza, ale pomaga. I wszystko zaczęło się od przypadkowego spaceru po lesie, gdzie się znaleźli-i uratowali się.