Dziewczyna spóźniła się na rozmowę, ponieważ pomogła starego mężczyzny, który został ranny

Z drżącymi rękami Inga utworzyła liczbę „rozwiązań Eurotech” firmy, w której powinien był wspierać wywiad dla stanowiska kierownika sprzedaży. – Witam, jestem Ina Petrescu. Bardzo mi przykro, ale spóźniłem się na wywiad zaplanowany na 11:00. Pojawiła się sytuacja awaryjna, pomogłem starego człowieka, który został ranny na ulicy …

– Na chwilę, proszę, żeński głos przerwał na drugim końcu wątku. Przekażę ci pana Radu, dyrektora działu zasobów ludzkich. Inga poczuła, jak jego serce bije bardziej. Była pewna, że ​​otrzyma uprzejmą odmowę. „Panna Petrescu”, powiedział poważny męski głos. Ktoś czeka na Ciebie na przyjęciu. Przyjdź tak szybko, jak to możliwe. Zaskoczony nieoczekiwaną pozytywną reakcją, Inga podziękowała i pospieszyła do budynku firmy, zaledwie dwie ulice. Za kilka minut dotarł do imponującego szklanego budynku i wszedł do eleganckiej sali, z marmurową podłogą i egzotycznymi roślinami. Na przyjęciu młoda kobieta, ubrana nienagannie, uśmiechnęła się do niej, kiedy przedstawiła. -Pan. Radu zaplanował cię na 12:30. Wypełnij ten formularz do tego czasu. Wciąż oddychając wzburzone po biegu ulicznym, Inga przyjęła formę i usiadła na jednej z wygodnych sof w hali. Zaczął uzupełniać żądane dane, próbując uspokoić nerwy. „Przynajmniej nie odmówili mnie całkowicie” – pomyślała, chociaż była przekonana, że ​​jej szanse znacznie spadły z powodu tego opóźnienia. W tym momencie recepcjonistka zaprowadziła ją do panoramicznej windy, która wspięła się na 15. piętro, gdzie były biura kierownicze. Długi korytarz ze szklanymi ścianami, który oferował spektakularny widok na miasto, poprowadził go do sali konferencyjnej, w której miał się odbyć wywiad. Recepcjonista zapukał do drzwi i otworzył je, zapraszając Ingę do wejścia. W przestronnym pokoju, wokół owalnego stolika, było trzy osoby: mężczyzna z środkową, z siarymi włosami, elegancka kobieta od około 40 lat i …

Inga zatrzymała się nagle na progu drzwi, nie mogąc wyrazić słowa. Trzecim członkiem Komisji był Aleksander, stary, który uratował mu życie niecałe godzinę temu. Teraz, ubrany w nienaganny garnitur, z jedwabnym krawatem, patrzył na nią z ciepłym uśmiechem i iskrą w jej oczach. „Witaj, panna Petrescu” – powiedział szary mężczyzna, wznoszący się, by ją spotkać. Jestem Radu Ionescu, dyrektorem działu zasobów ludzkich. Jest Laura Popescu, dyrektorem marketingu, i jest …

-Alexandru Vasilescu, dyrektor generalny i założyciel Eurotech Solutions, uzupełnij starego człowieka, wznosząc się. Myślę, że już dziś spotkaliśmy, prawda, panna Petrescu? Inga jeszcze nie wróciła z szoku. Stary człowiek na ulicy, który otworzył kołnierz koszuli i dał mu pigułki, był w rzeczywistości założycielem jednej z najważniejszych firm technologicznych w kraju? – Tak … Ja … przepraszam … w końcu uderzyła. „Nie musisz przepraszać, tęsknię” – powiedział delikatnie Alexander. W rzeczywistości z powodu ciebie jestem dzisiaj w tym pokoju. Proszę, miało miejsce. Z wiodącymi nogami Inga zwróciła się na wskazane krzesło, czując oczy jej trójki. „Panna Petrescu” – kontynuowała Alexandru, po tym, jak usiadła. Może zastanawiasz się, co się stało wcześniej. Wyjaśnijmy sytuację: jestem naprawdę zraniony. Od wielu lat mam problemy z sercem, a czasem mam ataki. To, co wydarzyło się na ulicy, było tak realne, jak to możliwe. „Cieszę się, że teraz czujesz się lepiej”, Inga zdołała powiedzieć, znajdując jego głos. – Dziękuję. Chcę wiedzieć, że zdałeś już pierwszą część wywiadu, nie zdając sobie z tego sprawy. Inga zamrukała zdezorientowana, patrząc na te trzy po kolei. – Nie rozumiem …

Laura Popescu uśmiechnęła się i wyjaśniła:

– Przez sześć miesięcy szukamy nowego kierownika sprzedaży dla naszego zespołu. Przeprowadziłem wywiad z dziesiątkami kandydatów, wszyscy z imponującymi CVS i ogromnym doświadczeniem. Ale pan Vasilescu nalega, aby na to stanowisko potrzebujemy kogoś o specjalnych cechach ludzkich, a nie tylko umiejętnościach zawodowych. „Więc wymyśliłem mały… test” – dodał Radu Ionescu. Pan Vasilescu czeka na kandydatów w pobliżu budynku i symuluje nagły wypadek medyczny. Z ostatnich piętnastu zaplanowanych kandydatów tylko trzech przestało mu pomagać. Alexander przejął wątek wyjaśnienia:

-I tylko zrezygnowałeś z wywiadu, aby zostać ze mną, dopóki nie poczułem się lepiej. Pozostali dwaj, którzy pomogli mi odejść, gdy tylko zobaczyli, że biorą tabletki, spiesząc się z wywiadem. Inga była bez słowa po raz drugi tego dnia. Wszystko, co mógł zrobić, to wyglądać na zdziwione. -Widzisz, panna Petrescu -kontynuował Aleksander, w naszej firmie ludzkie wartości są równie ważne jak umiejętności zawodowe. Nasi klienci są nie tylko liczbami w bazie danych, ale ludzie z prawdziwymi problemami, którzy potrzebują rozwiązań. Potrzebujemy pracowników, którzy to rozumieją. -ale co by się stało, gdybyś naprawdę był zły? Inga zapytał, wciąż zastanawiony. Aleksander roześmiał się. -mój kierowca był blisko, podążając za nami, a on ma szkolenie medyczne. W przypadku jej pliku Laura.

– Ja … Nie wiem, co powiedzieć, wyszeptała. – Możesz powiedzieć „Akceptuję”, „Alexander zasugerował ciepły uśmiech. Ale po pierwsze, pozwól nam przedstawić swoją firmę i obowiązki zawodowe. Mamy posiłek zarezerwowany w restauracji na parterze na lunch, gdzie możemy omówić wszystkie szczegóły. W ciągu najbliższych dwóch godzin, nad pysznym posiłkiem, Inga dowiedziała się więcej o rozwiązaniach Eurotech – firma, która nie tylko rozwija rozwinięte rozwiązania technologiczne, ale także angażuje się w projekty społeczne. Ale Alexander opowiedziała mu, jak, po przerażeniu. Dziesięć lat temu zastanawiał się nad swoim biznesem i życiem. Dzisiaj. Ale pomogłeś mi odzyskać wiarę, że wciąż są dobrzy ludzie w tym pośpiesznym i obojętnym świecie. I za to zawsze będę wdzięczny. W drodze do domu, w zatłoczonym metrze, Inga myślała o ironii sytuacji. Doszedł do zimnej i obojętnej stolicy, przekonany, że nikt nie doceni dobroci i ludzkości. I dokładnie te cechy przyniosły jej największą okazję do jej życia. Kiedy przybyła do skromnego mieszkania, które dzieliła z Iulią, jej przyjaciółka spojrzała na nią. -Co się stało? Wyglądasz, jakbyś wygrał na loterii! Inga upadła na kanapę, wciąż próbując przetworzyć wydarzenia dnia. „Nie loteria”, powiedziała z uśmiechem. Ale myślę, że zasłużyłem na coś o wiele cenniejszego. Odkryłem, że czasami bycie dobrym człowiekiem jest nawet satysfakcjonujące. Nawet w tym pozornie bezdusznym mieście. I jak Julia powiedziała całej przygodie, Inga zdała sobie sprawę, że lekcja, której nauczyła się dzisiaj, pozostanie z nią na zawsze: pośród obojętności gest życzliwości może zmienić przeznaczenie-twoje i otaczające cię osoby. Jeśli podobała Ci się ta historia, nie zapomnij rozpowszechniać jej ze znajomymi! Razem możemy kontynuować emocje i inspirację.