„Zdradził ten, który przeszedł z nim przez ogień i wodę … ale zemsta była zimna i wyrafinowana”
Mieszkali razem trzydzieści lat. Prawie życie. Gheorghe i Elena. Ich historia rozpoczęła się jako bajka: tańce pod deszczem jesieni szepcze do świtu i marzenia w domku z winoroślami. Elena była szczupła, cicha, z brązowymi oczami, która ukryła stalową wolę. Gheorghe – Aprig, z płonącą ambicją, zawsze patrząc na horyzont. Przekroczyli lepkie ubóstwo lat 90., przemieszczają się przez wioski Mołdawii, długi i białe noce w pobliżu łóżka chorych dzieci. Kiedy Gheorghe rzucił wszystkie swoje pieniądze w firmę transportową, Elena trzymała dom z tyłu: szycie ubrania na samochodzie, wychowywała kurczaki i negocjowała lekkie rachunki. Kiedy firma wzięła skrzydła i kupili swoją willę na obrzeżach Iasi, Gheorghe zakochała się. Przez kelnerkę ze stacji na autostradzie, z krystalicznym śmiechem i rękami, które „losowo” dotknęły jego piersi, kiedy przyniosła kawę. Rozwiedziona Elena w ciągu tygodnia. Wzięła dom – zbudowana cegła z cegłą z pensji nauczyciela – przy użyciu drogich prawników, takich jak szwajcarskie noże. Sąd dał Elenę dwa miesiące na odejście. Skończyła za 48 godzin. Bez zwykłych wałków, nawet nie chwytając portretu na ścianie. Zebrał tylko swoje książki, starą ikonę, a przed zamknięciem drzwi rozrzuconych pod parkietem, w rurach wentylacyjnych i w przestrzeniach między dzwonami … gotowany ryż. Resztki pożegnalnej kolacji, spożywane samotnie w pustej kuchni. Jego nowa żona weszła do domu jak pałac. Ale z dnia na dzień złamany zapach ryby zaczął przykleić się do ścian. Usuwali tureckie dywany, rzucali zasłony koronką, codziennie myli mydłem do czyszczenia. Za nic. Przyjaciele biegali po pięciu minutach, a sąsiedzi zamknęli okna. Gheorghe próbował sprzedać willę. Ale w mieście, w którym wszyscy się znają, żaden kupujący nie przekazał progu dwukrotnie. Przyzwyczaili się przez 30 lat za mieszkanie w Ghisinau, ale pieniądze stopiły się jak śnieg wiosną. Kiedy Elena go zadzwoniła, jej głos był drewnem rosy: -Po, kupuję ci dom, gheorghe? Z 10% ceny. Jak między starymi przyjaciółmi. Podpisał akty tego samego dnia, chętnie uciekł z klątwy. Ale nowa para opróżniła willę do ostatnich paznokci. Wzięli umywalki, ramki drzwi i – bez wiedzy – cały ryż ukryty. Kiedy zapach wpadł na ich nowe mieszkanie, Elena po prostu wycinała róż w ogrodzie, którą zasadziła rękami. Teraz, kiedy mija garaż, w którym naprawy gheorghe używały ciężarówek, czasami słyszy jego jęk:-To jak gnicie czegoś w ścianach, ale nic nie znajdziemy! Kontynuuje spacer, szepcząc dla niej: -Pak się nazywa wstyd. I nie myj pieniędzy. Jeśli podobała Ci się ta historia, nie zapomnij rozpowszechniać jej ze znajomymi! Razem możemy kontynuować emocje i inspirację.