Wczoraj nie mam pieniędzy, dałem mu ostatniego z jego tubylców, o których wiesz, że ma dwoje dzieci.

„Iro, nie mam pieniędzy! Ostatnie pieniądze, które wczoraj urodziłem! Wiesz, że ma dwoje dzieci!” Ana Petrovna zamknęła telefon z mocnym sercem. Nie chciała pamiętać, co powiedziała mu jej córka. „Dlaczego tak? Wychowałem troje dzieci z Vasile, zrobiłem dla nich wszystko. Zrobiłem ludzi! Wszyscy z studiami, z dobrą pracą. A teraz, w starszym wieku, nie mam spokoju, nie pomocy”.

„Dlaczego poszedłeś tak wcześnie, Vasile? To było z tobą łatwiej …” pomyślała, zwracając się do zmarłego męża. Jego serce zacisnęło się boleśnie, a jego ręka rozciągnęła się automatycznie do tabletek: „Mam tylko jeden lub dwa. Jeśli się złe, nie mogę się powstrzymać. Muszę iść do apteki”.

Próbował wstać, ale upadł z powrotem do fotela – miał okropne zawroty głowy. „Nic nie ma, pigułka będzie obowiązywać i minie”. Ale czas mijał i nie było lepiej. Ana Petrovna stanowiła liczbę jej młodszej córki: „Nastio …” Nie może powiedzieć. „Mamo, jestem na spotkaniu, zadzwonię później!”

Potem próbowała zadzwonić do syna: „Synu, czuję się źle … i skończyli moje pigułki. Możesz po pracy …” Nawet nie pozwolił jej skończyć. „Mamo, nie jestem lekarzem, nie jesteś! Nazywa zbawienie, nie czekaj!”

Ana Petrovna westchnęła mocno. „Zgadza się, ma rację. Jeśli ponad pół godziny nie poprawiam się, muszę zadzwonić do nagłych wypadków.”

Pochylił się w plecy i zamknął oczy. Zaczął liczyć do stu, aby się uspokoić. Z daleka słyszysz dźwięk. Co to było? Ach, telefon! “Cześć?” Odpowiedział ciężko. „Anușca, dobrze! Jestem Petre! Jak się masz? Obudziłem się niespokojny i chciałem do ciebie zadzwonić.”

„Petre, czuję się źle …”

„Przychodzę natychmiast! Czy możesz otworzyć drzwi?”

„Ostatnio jest ostatnio odblokowana”.

Ana Petrovna ucieka od telefonu z jej ręki. Nie miał mocy, aby go zabrać. „Odejdź” – pomyślał. Przed jego oczami minęły obrazy z jego młodości: była młodą kobietą, pierwszym rokiem gospodarki. Następnie dwóch młodych facetów, kadetów wojskowych, trzymających balony w dłoni. „Jak zabawne” – powiedział w tym roku, „tak duże i balony!” Och, tak! To było 9 maja! Parady, imprezy! I stoi między Petre i Vasile. Wybrał Vasile. To było po prostu odważniejsze, a Petre był zamknięty i nieśmiały. Potem przeznaczenie je rozdzieliło: ona i Vasile wyjechali do Moskwy, a Petre został wysłany do Niemiec. Poznali się ponownie w swoim rodzinnym mieście, gdy mężczyźni przeszli na emeryturę. Petre żył całe życie samotnie, bez żony, bez dzieci. Świat zapytał go, dlaczego …

Po prostu uśmiechał się i żartował: „Nie mam szczęścia w miłości, może powinienem rozpocząć gry karciane!”

Ana Petrovna usłyszała odległe głosy, dyskusje. Prawie nie otworzył oczu: „Petre!” W pobliżu był lekarz od ratownictwa. „Nie ma nic, ona ich zda. Czy jesteś jej mężem?”

„Tak, tak!”

Lekarz podał Petre wskazania. Stał obok Anușca, trzymając ją za rękę, dopóki nie zaczęła czuć się lepiej. „Dziękuję, Petre! Teraz czuję się lepiej”.

„Bardzo dobrze, wypij herbatę cytrynową!”

Petre nigdzie odszedł. Gotowała w kuchni, opiekowała się Aną. I chociaż czuła się lepiej, bała się zostawić ją w spokoju. „Wiesz, Anușca, kochałem cię przez całe życie. Właśnie dlatego nie wyszedłem za mąż”.

„Ach, Petre, żyłem dobrze z Vasile. Zawsze go szanowałem. On mnie kochał. Wtedy nic nie powiedziałeś. Nie wiedziałem, jak się czujesz.”

„Ale jaki jest sens mówienia? Co minęło, minęło”.

„Anușca, żyjmy tym, co pozostaje razem, szczęśliwy! Jak bardzo Bóg nam daje”.

Ana Petrovna położyła głowę na ramieniu Petre, złapała ją za rękę: „Chodź!” i śmiał się z czystą radością. Tydzień później dzwoni jej córka, córka. „Mamo, co jest z tobą? Zadzwoniłeś, nie mogłem odpowiedzieć, a potem zapomniałem …”

„Ach, teraz jest w porządku. Nie zaskoczyć cię, chcę ci powiedzieć, że jestem żonaty!”

Cisza na drugim końcu. Słyszano tylko chaotyczne oddychanie dziewczyny, próbując znaleźć jej słowa. „Mamo, jesteś we wszystkich umysłach? Czy często nie jestem na cmentarzu, a teraz wyjdziesz za mąż?! A kto ma szczęście?”

Ana Petrovna zebrała się w niej, jej łzy płynęły. Ale znalazł moc, by spokojnie odpowiedzieć: „To moja praca!” i zamknięte. Potem zwrócił się do Petre: „Gotowe, wszystkie trzy przyjdą teraz! Przygotowujemy się do oporu!”

„Udamy się! Gdzie nie było, minęło!” Petre zaśmiał się. Wieczorem wszystkie trzy pojawiły się na progu: Igor, Iro i Nastea. „Mamo, przedstaw nas Donowi Juanowi!” Powiedział Igor ze sarkazmem. „Dlaczego powinienem cię przedstawić? Znasz mnie”, Petre wychodzi z pokoju. „Uwielbiałem Anușca z młodości. Kiedy tydzień temu zobaczyłem ją tak źle, zdałem sobie sprawę, że nie mogę jej stracić. Poprosiłem o jej rękę, a ona zaakceptowała”.

„Słuchaj, stary, jaki rodzaj miłości w tym wieku?!” Iro krzyknął. “Ile lat?” – zapytał Petre Calm. „Wypełniliśmy tylko siedemdziesiąt, musimy żyć. A twoja matka jest nadal piękna!”

„Rozumiem, że chcesz ukraść mieszkanie, prawda?” powiedział narodziny prawnika. „Dzieci, boisz się Boga? Co ma mieszkanie?! Czy masz wszystkie swoje domy!”

„Jednak jest nasza część”, a jednak – powiedział paskudny głosem – „nie masz prawa podejmować takich decyzji. “

Jeśli podobała Ci się ta historia, nie zapomnij rozpowszechniać jej ze znajomymi! Razem możemy kontynuować emocje i inspirację.